Strona główna Ku Pamięci

Ku Pamięci

Email Drukuj PDF

Wspomnienie


Krzysztof Tyszko (1957 - 2010) hodowca koni, mecenas jeździectwa, biznesmen. Pojawił się w środowisku jeździeckim niespodziewanie i wszytskich nas zaskoczył szybko osiągniętymi sukcesami.

Poznałem Krzysztofa 17 lat temu, gdy przyjechał do Bogusławic i zainteresował się końmi sportowymi. Na pierwszych jego koniach - Odrze, Haweli, Ekspresie, Enfildzie - w Mistrzostwach Polski Młodych Koni startowali Grzegorz Kubiak i Andrzej Głoskowski. Pod jego skrzydła trafił też Jacek Kozłowski, gdy gorsza kondycja finansowa Stada spowodowała, że nie było nas stać na utrzymanie kilku zaprzęgów. Pierwsze zwycięstwa Jacka pozwoliły nam przypuszczać, że praca u Krzysztofa pozwoli na jego rozwój i przyniesie mnóstwo sukcesów. Rzeczywistość przerosła oczekiwania, Jacek Kozłowski zdobył pięć złotych medali MP, startował w MŚ parami i czwórkami.

Oprócz powożenia Krzysztof zainteresował się także ujeżdżeniem - na jego koniach startowała Galina Sabitowa, a następnie trafiły one do innych jeźdźców.

Potem przyszedł czas na karierę sportową jego własnych synów - Mateusza i Michała. Zaczynali jako zwodnicy BKJ, ale potem rodzina Tyszków założyła własny klub - Tuszyński Klub Jeździecki Garbówek, którego Krzysztof został prezesem a synowie i Jacek Kozłowski odnosili sukcesy w jego barwach. Obydwaj synowie zostali członkami kadry narodowej w skokach, a Michał zdobył złoty i brązowy medal MP.

Wielkim wyzwaniem stało się dla niego przejęcie stadniny koni pełnej krwi w Widzowie, która była w zapaści hodowlanej, ale sytuacja bardzo szybko się zmieniła. Wyhodowane w Widzowie konie osiągały sukcesy na torach nie tylko w Polsce. Szczęście Krzysztofa i jego umiejętność wykorzystywania szans połączone z wiedzą i doświadczeniem Jarosława Kocha obróciły się w pasmo sukcesów na torze i w wyścigowym biznesie.

Podziwiałem Krzysztofa za jego zdolności biznesowe i za to, że zarobione pieniądze z pasją inwestował w sport jeździecki. Mimo wielu zajęć i szczegółowo wypełnionego kalendarza zawsze potrafił zachować spokój, dobry nastrój i być wspaniałym kolegą. Nigdy nikomu nie odmówił pomoc, był duszą towarzystwa, w każdej chwili, nawet najbardziej napiętej sytuacji potrafił zażartować i rozładować ją swoim tubalnym śmiechem.

Pojawił się wśród nas szybko. Niestety, również o wiele za szybko nas opuścił.

Krzysztofie, będzie nam Ciebie bardzo brakowało.

 

Tadeusz Głoskowski

 

ŚP. KRZYSZTOF TYSZKO,

Rolnik, hodowca, fundator i prezes Tuszyńskiego Klubu Jeździeckiego "Garbówek" ,członek Polskiego Związku Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej, z ramienia którego zasiadał w Radzie Polskiego Klubu Wyścigów Konnych - człowiek całym sercem oddany koniom, wyścigom konnym i sportowi jeździeckiemu.

Przez ostatnie 9 lat był właścicielem znanej Stadniny Koni w Widzowie. Zadbał aby stadnina dalej się rozwijała i odnosiła sukcesy. W tym czasie dwa konie Dżamajka i San Moritz zdobyły trzy korony, a San Luis dwa razy wygrał "Wielką Warszawską". W Czechach og. Masisni był wyśmienitym koniem przeszkodowym, obecnie jest ogierem czołowym w Stadninie Koni Kozienice. W 2009 r. stworzył własną stajnię wyścigową, która odniosła ogromne sukcesy. Oprócz działalności na niwie wyścigów, kierował klubem, w barwach którego startowali jego synowie Michał i Mateusz zdobywając medale w Mistrzostwach Polski Juniorów i Młodych Jeźdźców. Popierał również sport zaprzęgowy. Jego zawodnik Jacek Kozłowski zdobywał wielokrotnie Mistrzostwo Polski w tej dyscyplinie oraz sukcesy zagraniczne.

Był człowiekiem bardzo zdolnym, łatwo i szybko podejmującym trafne decyzje hodowlane i organizacyjne. Odszedł od nas 11.01.2010 r. był pełen życia i optymistycznie patrzył w przyszłość. Hodowla i jeździectwo polskie poniosło z Jego odejściem niepowetowaną stratę.

Poprawiony: sobota, 07 sierpnia 2010 21:20  

Wybierz język /Choose Language



POLECAMY

Stadnina Koni Widzów

Oficjalna strona Wiktora Larkowskiego i Magdaleny Gut

Sklep Internetowy Cwał

Kto jest na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 1 gość